Autor Wątek: Historia szerzej pojęta.  (Przeczytany 14899 razy)

reso_viak_zwawy

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1703
Historia szerzej pojęta.
« dnia: Grudzień 14, 2012, 13:26:48 pm »
Tak mnie naszło na wspomnienia szerzej pojęte. Człowiek się na stare lata robi refleksyjny.
 
Starsi pamiętają pana wpuszczającego na ROSiR i na stadion.
Nielubiany był przez młodych, bo był służbistą i na dzień dobry (dla młodszych - bez biletu) nie wpuszczał. Ja odziedziczyłem chody u niego po moim tacie, którego on też na dzień dobry wpuszczał. Także jak najbardziej dotyczy mnie: Dziękuję Ci tato, że jestem Resoviakiem. A i pana Stefana przez to lubiłem, jako jeden z nielicznych, ale co uzasadnione.

Ciekawe czy ktoś wie, że to człowiek zasłużony, żołnierz AK.

Zachęcam innych do wspomnień, nie tylko stricte związanych z meczami, zawodnikami, trenerami itp.

Majer

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1476
  • Resovia na zawsze w moim sercu
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 14, 2012, 20:16:20 pm »
Starsi pamiętają, że mecze grało się sobota-niedziela. Ja na Rosirze siedziałem, a w zasadzie więcej stałem niż siedziałem na górze w sektorze bliżej wejścia. Koło mnie siedział starszy gość, który ciągle narzekał, a to że grają jak patałachy i w końcu mówił, że jutro (czyli w niedzielę) nie przyjdzie oglądać czegoś takiego. Oczywiście nie dotrzymywał słowa, bo zawsze przychodził w niedziele. Raz z rozpędu (mecz był w niedzielę) powiedział, że nie przyjdzie jutro, ja mu mówię, że też nie przyjdę...., bo jutro jest poniedziałek, on chyba faktycznie nie miał poczucia czasu, bo najpierw się zamyślił, a po jakimś czasie dopiero do niego docierało i zaczął się śmiać sam z siebie.
Znalazłoby się więcej takich historyjek, ale mam za duży mętlik w głowie. Czasem stałem na samej górze między sektorami, tam gdzie czasem stał operator kamery tv Rzeszów. Raz tak mnie gość wk...., był to jakiś mecz pucharowy (wiadomo, trzeba dla telewizji nagrać takie wydarzenie), kamerzysta mówi, że potrzebuje zająć tyle miejsca, co dla co najmniej sześciu, albo ośmiu ludzi, nawet poszedł po pomoc "ochrony" (gości w kamizelkach)aby zrobili mu miejsce. Przepychanki trwały prawie cały set, bo ani my nie chcieliśmy stać gdzieś za kamerzystą, ani "ochroniarze nie mieli pomysłu, co zrobić z tym fantem (wiadomo, jaka mała była hala na Rosirze- miała chyba z 800 miejsc, albo coś koło tego, a na mecz przyszło sporo ponad 1000 kibiców). Pamiętam jak na jakiś pucharowy mecz(chyba z CSKa, ale 100% nie jestem pewien)) przyszło około 1300 kibiców i siedzieli wzdłuż linii bocznej na boisku. Po bloku zawodnicy nawet nie rzucali się do obrony, bo nie było gdzie.
Jeszcze taki mały elemencik, jak na rozgrzewce piłka po ataku "OKO" Mikulskiego odbijała się, że dotykała sufitu, to każdy z przeciwników chciał zrobić to samo, ale nie udawało się to nikomu. Oczywiście "Oko" był mistrzem rozgrzewki, bo w meczu grał.... no pominę to milczeniem.
Jeszcze kiedyś coś wrzucę, może z piłki nożnej, bo tu też uzbierałoby się trochę.

reso_viak_zwawy

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1703
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 17, 2012, 11:01:59 am »
Majer może pamiętasz taki mecz ;)
Jakoś połowa lat 80-ych. Parkiet nie wypełniony. Piłki podają chłopcy odziani w dresy Resovii. Od czasu do czasu jakoś im słabo idzie i piłka wpada na plac w trakcie gry. I tak coś za 3-cim razem spiker nie wytrzymał i mówi: Chłopczyków podających piłki prosi się o uważne ich podawanie. Nadmienię, że wśród tych chłopczyków byłem ja :D

I druga historia.  Puchar, mecz chyba z Dynamem Bukareszt. WOSiR (wtedy nie ROSiR)  wypełniony po brzegi. Ludzie stoją na parkiecie. Transmisja w TV. Ten sam zestaw chłopczyków podających piłki. Ponieważ ludzi mrowie, do podawania piłek potrzebna szwajcarska precyzja, miejsca na tyle mało, że piłki latały wzdłuż linii, przy samej linii, a ten chłopczyk  na środku był, między stojakiem sędziego słupkowego a linią boczną. No, ale nam się udało. Wtop nie było. A następnego dnia, byłem gwiazdą ;) szkoły, bo pod sędzią słupkowym siedziałem ja, więc kto oglądał, ten mnie widział. Także parcie na szkło mam od zawsze ;)

poli60

  • Młodzik/-czka
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 23, 2013, 22:31:32 pm »
Kto mi przypomni z kim był mecz na WOSIRze, jak kazali wyjść z hali bo z sufitu zaczęło kapać - taka była duchota.
RESOVIA MISTRZ IIIIII

reso_viak_zwawy

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1703
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 24, 2013, 09:41:44 am »
Wg mnie mecz z Dinamo Bukareszt, ale pewien nie jestem. Może majer pamięta.

poli60

  • Młodzik/-czka
  • *
  • Wiadomości: 27
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 26, 2013, 15:05:08 pm »
Zgadza się przypomniałem sobie. A podobnie myślałem że będzie w Kędzierzynie bo też była okropna duchota.
RESOVIA MISTRZ IIIIII

jabol1mj

  • Młodzik/-czka
  • *
  • Wiadomości: 41
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 26, 2014, 16:41:45 pm »
Wyszła bardzo ciekawa książką o Kacie, autorstwa m.in syna Grzegorza. Dużo w niej o Resoviakach ze złotych drużyn Kata, ale i później (fajne anegdotki reprezentacyjno-pucharowe z Zielińskim, Czaporem). "koń nie rabotajet, to nie wpier..lajet" na stołówce :)

http://www.publio.pl/kat-grzegorz-wagner,p102852.html

Do tego polecam film o Kacie z 1976r. Ale trenowali...

http://sport.tvp.pl/5589600/siatkowka/wideo/kat-film-o-hubercie-wagnerze

Od Kata i jego zawodników, a później trenerów, uczyła się Europa i świat. Kat jest też w Hall of Fame, jako jedyny Polak-trener (z zawodników jest Gościniak, Skorek i Wójtowicz). Pzdr,

bogdans

  • SSPS
  • Kadet/-ka
  • *
  • Wiadomości: 412
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 27, 2014, 08:42:37 am »
Resoviak z Wa-wy pamiętam to o czym piszesz ale malutka uwaga hala to nie był wtedy ROSiR tylko WOSTiW [woj ośr sportu turystyki i wypoczynku]

reso_viak_zwawy

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1703
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 27, 2014, 12:36:01 pm »
Mogę się założyć o niemałe piwo, że hala wtedy już nie była WOSTiWem tylko WOSiRem :D

Majer

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1476
  • Resovia na zawsze w moim sercu
Odp: Historia szerzej pojęta.
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 27, 2014, 21:25:22 pm »
Resoviak ma rację, w latach 80-tych był już Wosir. Tak mało pisze się o Resovii z lat 80-tych, a przecież mecze chociażby z Hutnikiem były ozdobą kolejek.
Mam jeszcze małą zagadkę, kto był pierwszym libero Resovii?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2014, 21:54:05 pm wysłana przez majer »