Autor Wątek: Plusliga 2016/2017  (Przeczytany 33339 razy)

A :)

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 4596
  • Semper fidelis
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #180 dnia: Wrzesień 12, 2017, 16:36:02 pm »
Nowa Saga w lidze. Gdzie zagra Szymura? I czy ma ważny kontrakt z AZS Częstochowa czy nie? Na tak banalne pytanie na razie trudno wskazać odpowiedź. Dodajmy, iż to dzieje się w lidze zawodowej gdzie kopie kontraktów jest obowiązek dekorowania w Plus Lidze.

Mam nadzieję, iż Bartkowi Górskiemu uda się wprowadzić pewne standardy do centrali.

cytrynowy

  • Młodzik/-czka
  • *
  • Wiadomości: 30
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #181 dnia: Wrzesień 13, 2017, 09:15:17 am »
Zawodowa drużyna nie jest od ogrywania zawodników (młodych, średnich czy starych). Zawodowa drużyna jest od wygrywania meczów.

Każdy kij ma dwa końce ;)

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5488
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #182 dnia: Wrzesień 13, 2017, 12:27:22 pm »
Wbrew pozorom problem jest ważny.
Ligę organizujemy "dla dobra reprezentacji". To wykoślawia sens ligi, sens istnienia zawodowych klubów.
Bardzo boimy się dobrych wzorów. A szkoda, bo uczyć się trzeba od najlepszych.
W NBA nikt nie martwi się o "dobro reprezentacji USA". Po wyczerpującym sezonie się powołuje kadrę, która jedzie na imprezę reprezentacyjną, wygrywa tę imprezę i wraca. Ot, taki zaszczytny obowiązek reprezentowania swojego kraju.
Klub NBA nikogo nie niańczy. Klub NBA inwestuje dla swojego dobra, a nie po to, "żeby nie zgubić talentu". Niech się talent nie gubi sam. Ma szansę, ma warunki, ma pieniądze, ale co z tym zrobi, to już jego sprawa. Się nie wybije, to się bierze inny talent. A reprezentacja niech się składa z tych, którzy się wybili, a nie z tych, którzy powinni się wybić.
Mam dystans do zatrudniania przez nas Miki, ale nie chodzi mi o dobro np. Depowskiego czy Śliwki czy o przyszłość reprezentacji. Po prostu: nie mam przekonania, że byłoby to dobre dla Resovii.
--------------------------------------------------------------------------------
http://www.sport.pl/siatkowka/7,65101,22359131,siatkowka-trefl-gdansk-w-powaznych-klopotach-decyzja-moze.html#BoxSportLinkImg
No cóż, wychodzi na to, że, rzeczywiście, oczekiwanie, że w Polsce spółka kapitałowa będzie mieć kapitał jest sprzeczne z polskim rozumieniem ekonomii. A już oczekiwanie, że spółka kapitałowa będzie mieć kapitał w "najczystszej" postaci, czyli w postaci pieniądza, jest ekonomicznym absurdem.
"Pieniądze w czerwcu? - Przecież to ekonomiczny absurd. Pieniądze mogą być we wrześniu, po zrobieniu bilansu". Wrzesień jest, bilans jest, a pieniędzy nie ma.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2017, 09:32:47 am wysłana przez repres1 »
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

cytrynowy

  • Młodzik/-czka
  • *
  • Wiadomości: 30
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #183 dnia: Wrzesień 14, 2017, 09:50:15 am »
Wbrew pozorom problem jest ważny.
Ligę organizujemy "dla dobra reprezentacji". To wykoślawia sens ligi, sens istnienia zawodowych klubów.
Bardzo boimy się dobrych wzorów. A szkoda, bo uczyć się trzeba od najlepszych.
W NBA nikt nie martwi się o "dobro reprezentacji USA". Po wyczerpującym sezonie się powołuje kadrę, która jedzie na imprezę reprezentacyjną, wygrywa tę imprezę i wraca. Ot, taki zaszczytny obowiązek reprezentowania swojego kraju.
Klub NBA nikogo nie niańczy. Klub NBA inwestuje dla swojego dobra, a nie po to, "żeby nie zgubić talentu". Niech się talent nie gubi sam. Ma szansę, ma warunki, ma pieniądze, ale co z tym zrobi, to już jego sprawa. Się nie wybije, to się bierze inny talent. A reprezentacja niech się składa z tych, którzy się wybili, a nie z tych, którzy powinni się wybić.
Mam dystans do zatrudniania przez nas Miki, ale nie chodzi mi o dobro np. Depowskiego czy Śliwki czy o przyszłość reprezentacji. Po prostu: nie mam przekonania, że byłoby to dobre dla Resovii.

Kiedy ja ani słowa nie napisałem o Reprezentacji, pisałem o ogrywaniu się młodych - chodzi mi konkretnie o to, że zgodnie z kierunkiem klubu mamy kształcić naszych graczy (zwłaszcza tych młodych) w kierunku jak najlepszej gry. Mika zrezygnował z Resovii na rzecz Lotosu - to był jego wybór.

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5488
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #184 dnia: Wrzesień 14, 2017, 11:40:52 am »
To jak nazywamy sprawę, ma dość duże znaczenie.
Boleści dostaję na sam zwrot "ogrywanie młodych". Ci "młodzi" mają zawodowe kontrakty i trzeba od nich wymagać jak od zawodowców, a my chcemy ich "ogrywać", czyli niańczyć.
Pora zacząć myśleć kategoriami zawodowego sportu.
Gdyby kibic czuł, że "ogrywanie młodego" kosztuje go (z jego portfela) np. 200.000 zł ze sezon, może uświadomiłby sobie, ze to jest zawodowy sport i pora myśleć innymi kategoriami niż "dobro młodego zawodnika", czyli "ogrywanie go w lidze". Absolutnie nie mam nikomu za złe, że jego praca jest warta 200.000 zł rocznie. Wprost przeciwnie: życzę młodym zawodnikom, żeby ich praca była wkrótce warta 200.000 euro i będę ich w tym celu wspierał dopingiem. Tylko, że nawet 200.000 zł to nie są drobne. Za taką kwotę można i trzeba wymagać. Tak jest uczciwie.
Do tej pory pieniądze szły "z państwowego", czyli "z niczyjego", więc mało kto zwracał uwagę na ten problem. Dziś zaczyna się szlaban na "państwowe", więc warto zacząć myśleć o prawdziwym zawodowstwie.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

Why

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1460
  • "..co ja robię tu? uuuuuu..."
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #185 dnia: Wrzesień 15, 2017, 07:55:15 am »
Spróbujmy ten problem przedstawić inaczej.
Nikt nie przyjmuje po pełnej stawce pracownika, który się dopiero przyucza do zawodu. To jest zadanie dla szkoły (w technikum miałem praktyki zawodowe, przez dwa lata po miesiącu praktyk, nie chodziłem do szkoły tylko musiałem sobie znaleźć firmę, która się mną w tym czasie będzie opiekować). Analogicznie jest na studiach dziennych. Kolejną możliwością są bezpłatne i płatne staże - kasa (jeśli już nawet jest), nie powala na kolana, ale i wymagania nie są najwyższe (patologie dla czystości rozważania pomijam).
A od klubu niektórzy wymagają, żeby był miejscem płatnych staży dla "młodych zdolnych". Ma to sens w kopanej, gdzie klub dostaje sporo kasy za transfer zawodnika. Ale nie w siatkówce. Do ogrywania są 3, 2 i 1 liga, gdzie i wymagania, i wynagrodzenia są niskie, a skauci kontrolują wyniki i wyciągają wybijających się zawodników wyżej. Jak ktoś ma predyspozycje, dostanie swoją szansę.
A reprezentacja jak chce ogrywać "przyszłościowych", niech za nich płaci - powiedzmy w formie stypendium refundującego część koszów wynagrodzenia przez klub, ściśle uzależnionego od osiąganych przez zawodnika postępów (zawodnika, a nie klub). Albo niech się bardziej postara wyciągnąć więcej kasy z TV, ale o tym Lechu już pisał sporo.

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5488
Odp: Plusliga 2016/2017
« Odpowiedź #186 dnia: Wrzesień 15, 2017, 10:15:24 am »
Po nieudanym sezonie reprezentacyjnym pojawiło się w opinii publicznej żądanie odmłodzenia kadry, czyli oparcia kadry na zawodnikach, którzy "nie mogą siedzieć na ławce w klubach, ale powinni być ogrywani".
I tu powstaje u mnie jakiś dyskomfort logiczny. Bo z jednej strony oczekujemy, że młodzi zawodnicy będą w reprezentacji wygrywać z najlepszymi, a z drugiej strony trzeba ich chronić przed rywalizacją w klubach. Jest w tym sens?
A może warto przejrzeć na oczy (albo uszy) i zrozumieć, że polska siatkówka nie powinna być zależna od tego, czy Fornal się ogra w klubie, czy nie, ale opierać się na np. Śliwce, który wygra klubową rywalizację z Krastinsem albo na Depowskim, który wyrzuci ze składu Resovii Rossarda?
Każdy(!) zawodnik dostaje swoje szanse, ale nie każdy potrafi je wykorzystać.
Fabian Drzyzga dostawał 3 lata szans. Na ile te szanse wykorzystał? Co rok było gorzej. To może przestańmy go niańczyć i otwórzmy oczy? Dziś chłopak nie nadaje się nie tylko do reprezentacji, ale i do mocnego klubu. To niech pokaże, że jest lepszy od Żukowskiego i nie biadolmy, gdy będzie stał w kwadracie.
Przez lata kibicowania przeżyłem dziesiątki wielkich talentów, "ogrywanych" w klubach. Z tych "dziesiątków" przebiło się... na palcach jednej ręki mogę policzyć. Medale zawsze zdobywali grający w klubach, a nie "ogrywani". Przebili się do składu i nie pozwolili się z niego wyrzucić. Na tym to polega.
Niech Olek Śliwka, czy każdy inny młodszy zawodnik pojmie, że gdy dostaje szansę gry, to ma przyjmować, atakować, zagrywać, bronić i blokować tak, żeby nawet nie lubiący go trener nie był w stanie odstawić go na ławkę, a nie zachowywać się jak obrażona primadonna, której cały świat wyrządza krzywdę. "To ja pójdę do Lotosu, bo tam mi będzie łatwiej". Akurat w tej dziedzinie życia (czyli w sporcie) chodzi o to, żeby było trudniej. Dlaczego?
Mam na sport spojrzenie lekkoatletyczne. W tym sporcie panują obiektywne kryteria. Tam się nikogo nie "ogrywa". Albo jesteś dobry, albo pracuj, żeby być dobrym, albo znajdź sobie inne zajęcie. Talent? A kogo to obchodzi? Utalentowanych jest na pęczki. Jeśli w pewnym momencie zycia nie będziesz biegał 100 metrów w 10 sekund, twój talent na nic się nie zda. I może warto spojrzeć na "młodych, zdolnych" siatkarzy z takiej perspektywy? Przyjmuj, atakuj i zagrywaj ze 100-procentową skutecznością to załatwisz każdego nielubiącego cię trenera. Biegaj 100 metrów poniżej 10 sekund, to żaden trener nie wyrzuci cię ze sztafety. Bo jakoś nie wierzę, żeby wredny trener Kowal nie próbował ratować sezonu 15/16 wspaniale grającym Olkiem Śliwką. Tylko co Olo mógł wtedy dać drużynie i dlaczego nie mógł nic dać? Pomińmy przez chwilę tezę, że "przez Kowala nie mógł nic dać".
"Pierwszoroczniaki" w NBA nie mają lekko, ale tam to nikogo nie obchodzi: albo pracą na treningach i wykorzystywaniem swoich szans w meczach wybiją się, albo nie. I nikt nie będzie po nich płakał. Są następni. I tak ma to działać, bo na niańczenie nikt nie ma pieniędzy.
Czepiłem się tego Olka, bo bardzo mnie kiedyś zezłościł. Nie, nie zezłościł mnie słabą grą. Zezłościł mnie rejteradą. Zamiast walczyć o zwycięstwo w LM, wolał "ogrywać się" w AZS O. I plątałby się teraz, za drobne pieniądze jako scheda spadkowa po ś.p. Lotosie Gdańsk. A przecież tylko od niego zależy, czy stworzą duet mistrzów olimpijskich z Wilfredo Leonem. Czyż nie? Ale żeby to zrobić, musi wygrać rywalizację z Rossardem, Krastinsem i Depowskim, a nie plątać się po polskich średniakach i "ogrywać się" w meczach o nic. To samo dotyczy Depowskiego i każdego innego.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.