Autor Wątek: Effector Kielce - Resovia  (Przeczytany 11717 razy)

patris.kozik

  • Młodzik/-czka
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 18, 2017, 22:13:48 pm »
Widzialam jak kogoś wyprowadzają z hali. Z tego co zaobserwowałam ktoś przesadził z alkoholem.

Pisar

  • SSPS
  • Junior/-ka
  • *
  • Wiadomości: 500
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 18, 2017, 22:18:33 pm »
Po pić to cza umić

mmb

  • Kadet/-ka
  • **
  • Wiadomości: 65
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 18, 2017, 22:34:08 pm »
Robią wrażenie te zagrywki Lemana "z góry na dół". Niewielu zawodników na świecie ma takiego flota ;)

Piotras

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1845
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 18, 2017, 22:48:11 pm »
Robią wrażenie te zagrywki Lemana "z góry na dół". Niewielu zawodników na świecie ma takiego flota ;)
Szkoda że nie gra mocnej z wyskoku bo mógłby walić tak samo jak np. Muserski.

kael

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1180
  • D3
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 18, 2017, 23:48:30 pm »
Kowal chyba szykuje Lemana z tym serwisem na Kurka, całkiem rozsądnie.

Majer

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1490
  • Resovia na zawsze w moim sercu
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 19, 2017, 08:22:57 am »
Ja myślę, że już na N'gapeta, bo tego zawodnika trzeba czymś zająć, aby nie był tak skuteczny jak w Rzeszowie.

Why

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1475
  • "..co ja robię tu? uuuuuu..."
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 19, 2017, 09:50:08 am »
W całym meczu najciekawsza była przepychanka na trybunach po 3. secie. Mam nadzieję, że klub wyciągnie właściwe wnioski i panowie z ochrony przestaną oglądać zawodników na boisku, a zaczną obserwować trybuny, bo inaczej nie widzę sensu, żeby nadal tam siedzieli.
Już chyba dwa lata temu, jak nie wcześniej zwracałem na to uwagę. Na Podpromiu ochrona pilnuje, żeby jakiś zawodnik lub trener nie zaatakował kibiców - jest to chyba jedyna hala w Polsce, gdzie ochrona siedzi przodem do boiska, plecami do widowni. Najpiękniejsza była reakcja jednego z ochroniarzy, kiedy panowie zaczęli w uścisku na schodach wymieniać się poglądami: "No nic nie zauważyłem...".
No fakt, miał prawo nic nie widzieć, przecież nie na boisku się naparzali.

Tim

  • Junior/-ka
  • ***
  • Wiadomości: 706
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 19, 2017, 11:49:39 am »
Siedzę w sektorze za stolikiem ... od zawsze zachowanie ochrony wzbudzało ironiczny śmiech, czasem jakiś tekst ktoś do nich puścił.. towarzystwo przed meczem siada tyłem do widowni, zupełnie nie patrzy na to co się dzieje za nimi, nie raz były problemy z podpitymi i na pewno słyszeli odgłosy uspokajania takowych amatorów mocnych trunków przez kibiców, ale nigdy nie reagowali, baa parę razy było i tak, że ktoś poprosił ich o pomoc a tych dwóch kolesi z ochrony opierdzieliło proszącego o interwencje i oczywiście nie wstali, nie pomogli .. no w końcu mecz był ciekawy ;) Prawie co mecz jest sytuacja gdzie ludzie chodzą kamerzyście po podeście trzęsąc nim- kamerzysta sam się z nimi wykłóca, prosi, zakazuje a kolesie siedzą pod platformą i udają (bo przecież wszystko widzą, 2 metry obok są), że mają słaby słuch nie reagując zupełnie, odwracając ostentacyjnie głowę w stronę boiska ... prawda jest taka, że to była chyba ich pierwsza od 10 lat interwencja....pewnie dostaną za nią premię :) :) :)

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5609
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 19, 2017, 12:30:56 pm »
Fajno, że ludzie coś zauważyli, choć, na dobrą sprawę, nie wiadomo co. Szkoda, że nie zareagowali.
Można ponarzekać, że ochrona patrzy na mecz, ale dla mnie to jakieś dziwne narzekanie. Czy to tak trudno zwrócić uwagę ochronie, że coś złego się dzieje? Zwracano uwagę i nic? Szkoda, że nikt nie napisał (choćby na forum), że jest taki problem. A już zwrócenie uwagi np. Bartkowi Górskiemu na takie zjawisko (wątpię, czy pozostawiłby to bez reakcji), to zapewne nadludzki wysiłek.
Wojtek, masz dziwne pretensje. Środki bezpieczeństwa powinno się dobierać do stopnia zagrożenia. Podpromie nigdy nie było miejscem o zauważalnym stopniu zagrożenia, więc nierozsądne jest oczekiwanie, że ochrona będzie nieustannie w gotowości bojowej.
Skąd u ludzi taka tęsknota do "państwa policyjnego"?
"Na jednego mieszkańca jeden szeryf przypadał. Jeden szeryf na jednego mieszkańca" (W. Młynarski).
-------------------------------------------
Domyślam się, że dwóch dżentelmenów nowych czasów (czyli dżentelmenów mających gdzieś źle pojętą poprawność) doszło do wniosku, że pora porzucić konwenanse i trzeba zaprezentować publicznie swoją spontaniczną osobowość - zaprezentować szczerze swój pogląd na pewien, ważki społecznie temat.
Odrobinę odroczona reakcja cenzury obyczajowej nie jest (moim zdaniem) problemem złego działania tejże cenzury. Jest raczej problemem pewnej akceptacji społecznej dla spontanicznego, szczerego (bez owijania w bawełnę), energicznego prezentowania swoich poglądów, postaw społecznych i ocen ważnych kwestii.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

Paweł

  • Kadet/-ka
  • **
  • Wiadomości: 318
Odp: Effector Kielce - Resovia
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 19, 2017, 20:06:42 pm »
Nie prawdą jest, że ludzie na zaistniałe "zdarzenie" nie zareagowali. Gdyby nie reagowali to ochrona zbierałaby się pewnie ze trzy razy dłużej (to nie zarzut tylko fakt). Także druga runda w parterze na schodach była właśnie wynikiem owej reakcji.
Jestem daleki od akceptacji "wyrażania swoich poglądów na jakikolwiek temat w taki sposób" jakoś nie było mi do śmiechu, kiedy metr ode mnie kilkuletni chłopiec zalał się łzami i krzyczał tato. Nie wiem czy jego tata brał bezpośredni udział w tej sytuacji ale chłopiec był mega wystraszony.
Hala to nie teatr, ludzie płacą za bilet karnet i mają prawą wyrażać opinię, także krytyczną względem swojej drużyny ale jeśli ktoś wyskakuje z łapami i doprowadza to takiej sytuacji to już na hali nie powinno być nigdy dla niego miejsca.