Autor Wątek: Reprezentacja Juniorów  (Przeczytany 3200 razy)

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5444
Odp: Reprezentacja Juniorów
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 12, 2017, 23:16:40 pm »
Decydować jak dorosły człowiek. Każda decyzja niesie za sobą jakieś ryzyko i to ryzyko trzeba kalkulować. Niektórzy mówią, że "Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije". Czy ja bym zaryzykował? Pewnie tak. W sporcie to dość oczywiste. Czy byłaby to mądra decyzja? Nie wiem, ale gdybym już taką decyzję podjął, to bym jej później nie żałował - wiedziałem jakie jest ryzyko i je podjąłem.
W sporcie trudno się żyje ze strachem o własne zdrowie. Trzeba być trochę szalonym i często "wkładać głowę tam, gdzie inni boją się wkładać nogę".
Jakoś dziwnie troszczymy się o zdrowie w siatkówce, czyli w sporcie mało kontaktowym. Co ma powiedzieć futbolista NFL czy hokeista? Przecież wystarczy ułamek sekundy w mniej ważnym meczu lub nawet podczas treningu i całą karierę może szlag trafić.
To nie jest tak, że zawodnik trenuje z "blokadą", więc na treningu widać, czy ktoś nadaje się do gry. Z blokadą można rozegrać 1-2 mecze, ale nie da się rozegrać całego turnieju, więc po co brać takiego zawodnika? Na finał? Jeśli dojdzie się do finału bez niego, to i w finale lepiej żeby nie grał. Bo i po co burzyć drużynę, która tak dobrze grała?
Nie rozwiążemy problemu, "od braku ilu włosów zaczyna się łysina". Nie rozwiążemy problemu, "czy boli trochę, średnio czy bardzo".
Jest ogromna różnica pomiędzy stwierdzeniem lekarza "powinieneś odpocząć od gry", a stwierdzeniem "nie wolno Ci grać". Gdy "nie wolno", to nie wolno. Gdy "nie powinieneś", to sam się zastanów, czy warto. I nigdy nie żałuj podjętej decyzji. Bo gdyby Alek wiedział, że się posypie przy zeskoku, to by sobie tego punkcika darował. Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

A :)

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 4554
  • Semper fidelis
Odp: Reprezentacja Juniorów
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 13, 2017, 00:08:45 am »
A pamiętasz drogi kolego, Piotrka Nowakowskiego na IO w Rio? Niby większość radziła, aby Piotrka nie brać a jednak pojechał. Z wiadomym skutkiem.

Wiem, iż to trudne decyzje a po fakcie każdy mądry. Niemniej po sytuacji z Wlazłym nikogo nie oceniam. Gra kto może a i że zdrowego gracza większy pożytek. Kto wie, czy jakby Michał Winiarski w pewnym momencie kariery odpuścił, to wciąż by grał.

biperion

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1789
Odp: Reprezentacja Juniorów
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 13, 2017, 02:50:29 am »
Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?

Stąd ja osobiście uważam że trener, zwłaszcza drużyn młodzieżowych, musi i powinien też być opiekunem i mieć zawsze na uwadze dobro zawodnika...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 13, 2017, 02:56:08 am wysłana przez biperion »

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5444
Odp: Reprezentacja Juniorów
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 13, 2017, 08:02:56 am »
Przecież Piotrek Nowakowski na IO pojechał zdrowy, więc co jego przykład ma do rzeczy? Co to znaczy "z wiadomym skutkiem"? Przecież to nie przez Nowakowskiego przegraliśmy IO. Co by było, gdyby za Nowakowskiego pojechał Możdżonek? To samo. Wystarczy obejrzeć nasz mecz ćwierćfinałowy.
Michał Winiarski ma 34 lata. Być może pograłby jeszcze ze 2 lata..., ale po co?
Michał wygrał właściwie wszystko, co było do wygrania i więcej wygrać nie chciał. Zarobił pewnie sporo. Wskoczył na niezłą fuchę, więc co jego przykład ma do rzeczy? Że mógł jeszcze ze 2 lata pograć? Mógł, tylko po co?
Wlazły i Zagumny też mogli dociągnąć do IO'16, ale odpuścili kadrę. A przecież już niewiele mieli do stracenia. I nikt nie miał o to pretensji.
------------------------------------------------
Biperionie, dotknąłeś odwiecznego problemu ludzkości. Ty myślisz, że dotyczy to tylko sportu?
Rodzice od pokoleń tłuką dzieciom do głów: "Ucz się Jasiu, bo jak się nie będziesz uczył, to będziesz w dorosłym życiu machał łopatą za 1.500 zł miesięcznie. A jak będziesz się uczył, to zostaniesz chirurgiem za 50.000 zł miesięcznie ".  A z Jasiami różnie bywa.  Bywają Jasie, które są mądrzejsze od rodziców i wolą walnąć kilka piw z innymi Jasiami niż iść do szkoły  ;D
Masz rację, w zyciu młodych ludzi "trener" to bardzo ważna postać. Dobry trener od matematyki potrafi zaciekawić matematyką. Zły trener od matematyki potrafi do matematyki zniechęcić na całe życie. To samo dotyczy wszystkich dyscyplin szkolnych.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.