Autor Wątek: Plusliga 2017/2018  (Przeczytany 15693 razy)

A :)

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 4880
  • Semper fidelis
Odp: Plusliga 2017/2018
« Odpowiedź #130 dnia: Maj 10, 2018, 08:13:37 am »
Bo my ich bojkotujemy. A nie rozmawia się z ludźmi, którzy tak postępują. W Cev głos polski się nie liczy. Nasi działacze nie są w strukturach na znaczących stanowiskach a nawet jak wyczujemy "wiatr zmiany" to i tak tego nie potrafimy przekuć na realne korzyści. Kończy się na klapaniu po plecach i pochwałach. I naszym działaczom to wystarczy. Nie mamy działaczy na miarę Biesiady czy Przedpełskiego. Obaj zostali " wykończeni" przez kłopoty z prawem.

Zresztą najlepszy przykład, to puchary europejskie gdzie dostajemy kary za byle pierdołe, natomiast gdzie indziej jest to bardziej liberalne. Pojeździłem po Europie i widziałem jak wygląda organizacja meczów w Czechach, Rumuni czy Niemczech. I u nas jest straszny pietyzm w tym.

Ale mimo wszystko, jak Cev w kłopocie to Polacy zawsze gotowi są im "pomóc". Czyli zapłacimy za imprezę, której nikt nie chce i mogli byśmy mieć ją za darmo. Ale najważniejsze to zdjęcie uśmiechniętego prezesa, który "coś" załatwił.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2018, 09:10:46 am wysłana przez repres1 »

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6119
Odp: Plusliga 2017/2018
« Odpowiedź #131 dnia: Maj 10, 2018, 09:10:17 am »
Kluby siatkarskie mają wyjątkowo słabą pozycję. W siatkówce wszystko podporządkowane jest reprezentacjom.
Przecież my sami dajemy się złapać w tę pułapkę. "polscy młodzi, zdolni zawodnicy muszą grać i się rozwijać", "X powinien grać we Włoszech, bo tam się rozwinie", polscy obywatele grają w lidze jako cudzoziemcy (pomogło?), rozgrywki ligowe kończymy ekspresowo, "bo przecież reprezentacja czeka". No i co takiego stanie się tej reprezentacji, jeśli do rozgrywek Ligi Światowej (teraz to się już chyba inaczej nazywa i zmiana nazwy jest najważniejszą "reformą") przystąpi po tygodniowym, a nie trzytygodniowym zgrupowaniu?
Mieliśmy fajne mistrzostwa świata w 2014 roku. Były jakimś "paliwem" dla klubów przez jeden(!) sezon. W następnym dokonaliśmy "reformy" rozgrywek ligowych (oczywiście dla dobra reprezentacji) i stworzyliśmy ligowego potworka, który zniechęcił kibiców do przychodzenia do klubowych hal. Kibice Resovii i Skry pasjonowali się "wyścigiem na sety", a reszta przez pół sezonu była "poza grą". Reprezentacji i tak to nie pomogło, a klubom bardzo zaszkodziło.
Jesli kluby same nie zadbają o wysoką pozycję we własnych federacjach, jeśli liga nie stanie się mocnym partnerem dla PZPS i będzie potulnie dostosowywać się do wszelkich zachcianek reprezentacji (a tak jest nie tylko w Polsce), nikt nie będzie zainteresowany w upominaniu się o prawa klubów w CEV i FIVB.
Siatkarskie kluby to dziwne twory. Określiłbym je jako "chwilowe zachcianki miejscowego biznesu". Tam gdzie ten biznes jest w miarę stabilny kluby powinny łączyć swoje siły w dążeniu do umocnienia pozycji. Jeśli się tych szans nie wykorzystuje, jeśli prześpi się odpowiedni czas... Diabli wiedzą, kiedy życie znów stworzy możliwość.
Jaką pozycję do rozmowy z CEV będzie miał prezes klubu z Gdańska, jeśli klub ten istnieje na zasadzie "udało się wyrwać medal, a teraz zwijamy interes"? Przez jak długo sponsor Zawiercia będzie wytrzymywał obciążenie w wysokości 2.000.000 zł rocznie?
Proponuję przestać przejmować się Camperem Wyszków, gdzie miejscowemu biznesowi determinacji wystarczyło na 1 sezon. Gdyby awansowali, pewnie tej determinacji wystarczyłoby na kolejne 2 sezony i koniec.
Może Olsztynowi i JW zechce się zdobyć na wysiłek i wystartować w PCEV, a może się nie zechce.
Stacja telewizyjna, która kupiła prawa do rozgrywek LM (chyba Nc+) powinna odnieść sukces. Do tego potrzeba 3 polskich klubów w LM.
Niech sobie siatkówka klubowa odpuści model klubowej piłki nożnej, bo to niewłaściwy wzór. Tam jest o wiele większa podaż pracowników-zawodników. Klubowej siatkówce są potrzebne stanowcze decyzje administracyjne.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6119
Odp: Plusliga 2017/2018
« Odpowiedź #132 dnia: Maj 17, 2018, 09:12:20 am »
Trochę z innej beczki:
http://bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,23396956,luczniczka-ma-chetnych-na-odkupienie-miejsca-w-pluslidze-zglosily.html
Gdy zamykano ligę, uważałem, że jest na to być może odrobinę za wcześnie, ale dostrzegałem, że liga w sposób naturalny "zamyka się sama". Za konieczne uważałem stopniowe podwyższanie minimum finansowego w lidze.
Życie pokazuje, że w Polsce rzeczywisty potencjał finansowy i zawodniczy (pracownicy na niezłym poziomie) to 10-12 klubów. Niech to będą kluby w miarę mocne, bo tylko takie są w stanie dostarczyć dobry produkt dla kibiców i na rynek telewizyjny. Konieczne jest nawet administracyjne "osadzanie" klubów w miastach, w których siatkówka cieszy się rzeczywistym zainteresowaniem na poziomie przynajmniej 2-3 tys. na każdym meczu kosztem ośrodków, w których tego zainteresowania brak.
Nie wierzę w system spadków. Nie wierzę, że obrona przed spadkiem wpływa na wpływa na poziom ligi. No i co z tego, że Bydgoszcz się obroniła? Nie jest to pierwszy taki przypadek w naszej lidze.
Z zainteresowaniem czytam "wątek piłkarski" na Forum. Z radością obserwuję (z dala) jak piłkarska Resovia walczy o awans. Oby się udało. Ale uda się i co dalej? 1.000.000 zł od Miasta? A może coś dorzuci... No właśnie, kto? Może się kogoś sprzeda? A może zwyczajnie - "jakoś to będzie" na poziomie II czyli III ligi? Bo ilu kibiców było na wczorajszym meczu?
Schemat, w którym "miejscowe pieniądze" decydują o istnieniu klubu skutkuje tym, że w większości jest to finansowanie dość krótkotrwałe. Asseco to wyjątek. Dlatego nie mam nic przeciwko temu, żeby trenerem Resovii był nawet sam Adam Góral. Wiem, że rzeszowska siatkówka nie będzie istnieć bez Asseco i nawet jeśli ktoś nie ceni Kowala czy Górskiego i nie rozumie dlaczego Góral obdarza Kowala i Górskiego takim zaufaniem, niech przyjmie, że cena w postaci tego stosunkowo niewielkiego "dziwactwa sponsora" jest warta zapłacenia w zamian za korzyści, które my, kibice odnosimy ze sponsoringu Asseco. Może i Asseco nie spełnia marzeń kibiców (moich też nie spełnia), ale jest sponsorem godnym zaufania, sponsorem, na którym mogliśmy i możemy polegać.
PLPS musi wypracować "produkt" warty kilkadziesiąt milionów złotych, bo tylko taki produkt zapewni polskiej siatkówce klubowej rozwój. Jeszcze spółki Skarbu Państwa pomagają. Jeszcze Asseco pomaga. Jeszcze kilku klubom się udaje. Ale nie będzie to trwało wiecznie. Potem znów wrócimy (polscy kibice) do kibicowania "od okazji do okazji" a to w Bydgoszczy, a to w Bielsku, a to w Lubinie, a to w Częstochowie, a to w Rzeszowie, a to w ...
Kiedyś w Bydgoszczy, gdy sponsorem była Delecta, powstał konflikt pomiędzy kibicami a sponsorem. Dziś to już zapomniana historia i o tych kibicach, i o sponsorze. A niedługo może to być temat dla archeologów.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

Majer

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1646
  • Resovia na zawsze w moim sercu
Odp: Plusliga 2017/2018
« Odpowiedź #133 dnia: Maj 17, 2018, 23:33:06 pm »
Repres na wczorajszym meczu było 999 kibiców, bo więcej ich nie mogło być ;) ;D