Autor Wątek: Resovia - Łuczniczka  (Przeczytany 11081 razy)

reeman

  • Junior/-ka
  • ***
  • Wiadomości: 573
Resovia - Łuczniczka
« dnia: Marzec 17, 2018, 16:18:09 pm »
3:0 MVP Olek

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6659
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 17, 2018, 18:07:40 pm »
Mecz się odbył. 3 punkty jest. Powodów do nadmiernego optymizmu nie ma.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

Dude

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1048
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 17, 2018, 18:22:58 pm »
Na plus to fakt, że wszyscy skrzydłowi AR zaliczyli sporo punktów w ataku. Na minus i to spory- zagrywka. Sam Tibo na 5 pierwszych zagrywek- zepsuł wszystkie, dość powiedzieć, że pod koniec drugiego seta wszedł za niego Kędzierski  :o
I'm the one who gripped you tight and raised you from perdition.

100% piknik!

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6659
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 17, 2018, 18:32:41 pm »
Znając Rossarda, to lepiej, że dziś nie trafiał (2 asy jednak ustrzelił). Tibo trafia co 2., 3. mecz, więc jest nadzieja, że będzie trafiał we wtorek albo w niedzielę. Przyszłe zagrywki będą bardziej znaczące od dzisiejszych.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

benek18

  • Kadet/-ka
  • **
  • Wiadomości: 171
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 17, 2018, 19:37:47 pm »

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6659
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 17, 2018, 20:07:44 pm »
Beniu, dla Resovii jesteś bezcenny. Nie ma lepszego kronikarza niż Ty.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

leon

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 2247
  • Czas wracać na Wyspiańskiego 22
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 17, 2018, 21:24:24 pm »
Drugi nasz mecz plusligowy na Podpromiu z rzędu mvp Łukasz Perłowski. Nawet statystyki na to wskazują. Szkoda, że środkowi są tak rzadko docenieni przez komisarzy. W meczu z Lubinem nawet reakcje po udanej akcji były dość...jak na Łukasza...ekspresyjne  :)
Fajnie, że jeszcze jakaś Resoviacka nuta jest zauważalna w trakcie meczów Asseco.

Majer

  • SSPS
  • Senior/-ka
  • *
  • Wiadomości: 2009
  • Resovia na zawsze w moim sercu
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 17, 2018, 21:38:01 pm »
Repres podsumował wcześniej to co działo się na boisku. Mecz się odbył, 3 punkty zainkasowane, co do optymizmu, to ja się nie zgodzę z Leszkiem, bo optymizm jest. Każdy wygrany mecz wlewa optymizm, przegrany zaś sprawia, że trudno wtedy myśleć pozytywnie, nawet jeśli jest to porażka z wyżej notowanym rywalem. Można było powalczyć w Biełgorodzie, ale przy takiej mizerii na zagrywce i przy tylu błędach trudno było myśleć o wygranej, czy chociażby wyrównanym spotkaniu. Nie można oczywiście porównywać tych dwóch drużyn, ale zwycięstwo to zwycięstwo, nieważne że z dużo niżej notowanym rywalem. Porażka w Rosji to konsekwencja kłopotów w podróży. Trudno o pełną dyspozycję, gdy przyjeżdżasz o 4 w nocy (czasu miejscowego), była ona dotkliwa, ale trochę usprawiedliwiona, strata chociażby seta z dzisiejszym rywalem nie mogłaby być w żaden sposób usprawiedliwiona.

leon

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 2247
  • Czas wracać na Wyspiańskiego 22
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 17, 2018, 23:23:42 pm »
Paweł, jak Cię lubię....pojechałeś z tą podróżą  ;D
Niech te....niewiasty udowodnią, że różnica fizyczna nie ma znaczenia. Muserski na przyjęciu to jest...to powinna być potwarz.

Majer

  • SSPS
  • Senior/-ka
  • *
  • Wiadomości: 2009
  • Resovia na zawsze w moim sercu
Odp: Resovia - Łuczniczka
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 17, 2018, 23:43:57 pm »
Poldek, leciałeś kiedyś kilka godzin samolotem?, jeśli tak to powiedz mi jak czułeś się po tej podróży, byłeś super aktywny ?, od razu chciało Ci się zwiedzać?. Córka była w Singapurze, mówiła że cały prawie dzień była prawie nieprzytomna. Ja leciałem zaledwie 2 godz, plus 2 godz na lotnisku, a że było to w nocy, to również nie bardzo chciało mi się od razu cokolwiek aktywniej (a bardzo lubię aktywnie spędzać czas wolny, a szczególnie będąc na wczasach za granicą) ruszyć w kraj wypoczynku. Poczekajmy na rewanż, może Muserski zagra na libero, czemu nie, tak sprawnego ponad dwumetrowca mogą pozazdrościć inne drużyny. Robert Kromm niewiele ustępuje wzrostem Muserskiemu i to też potwarz dla zagrywających?