Autor Wątek: Plusliga 2018/19  (Przeczytany 9681 razy)

Carpyook

  • SSPS
  • Junior/-ka
  • *
  • Wiadomości: 684
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #60 dnia: Kwiecień 14, 2019, 17:15:49 pm »
Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie jako argument w dyskusji o formule PO, ale u pań w finale drużyny, które grały bez przerwy. :)

Piotras

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1916
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #61 dnia: Kwiecień 14, 2019, 18:50:09 pm »
Dude dawniej tak było ponieważ była wielka 4 i mało który zespół mógł wejść do półfinałów. Takie rzeczy zdarzały się rzadko i były pojedyncze przypadki jak ćwierćfinał Resovia-Skra. Teraz sytuacja wygląda zdecydowanie inaczej ponieważ mamy 8 mocnych zespołów, w przyszłym sezonie może więcej i wszystkie ćwierćfinały mogłyby być bardzo zacięte i ciekawe. Jeśli chcemy dawać dodatek za rundę zasadniczą to dajmy 1 zwycięstwo dla zespołu wyżej w tabeli i grajmy do 3 wygranych. Zajmując 1 miejsce zawsze zaczynasz od 1:0 i to jest twój bonus o który warto walczyć do końca.
Jak będzie 9-10 mocnych drużyn to dalej będzie za zacięta walka o play-offy i do tego powinniśmy dożyć a nie ograniczania ilości zespołów. Tym więcej mocnych drużyn które mogą wygrać z najlepszymi tym więcej emocji przez cały sezon.

Paulina

  • Moderator
  • Junior/-ka
  • *
  • Wiadomości: 723
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #62 dnia: Kwiecień 14, 2019, 20:23:56 pm »
System super. Zwłaszcza ta prawie miesięczna przerwa dla zespołów 1-2.
A tak na serio, to trzeba coś wymyślić, żeby skrócić ten okres oczekiwania na pozostałych półfinalistów.
Kocham Ją a Ona mnie!  Nigdy nie zostawię Jej!

Piotras

  • Senior/-ka
  • ****
  • Wiadomości: 1916
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 14, 2019, 21:06:22 pm »
System super. Zwłaszcza ta prawie miesięczna przerwa dla zespołów 1-2.
A tak na serio, to trzeba coś wymyślić, żeby skrócić ten okres oczekiwania na pozostałych półfinalistów.
Skracając okres czekania skraca się całe play-offy i znowu mamy 6 miesięcy grania rundy zasadniczej i play-offy wciśnięte na siłę w 1 miesiąc. Aktualny system bardziej szkodzi niż pomaga zespołami które zajęły 1-2 miejsce, zdecydowanie system włoski jest lepszy.

Wysłane z mojego Redmi 3 przy użyciu Tapatalka


repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6610
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 15, 2019, 08:44:35 am »
Tylko po co wymyślać coś, co dawno już wymyślono i sprawdzono? Gra do 3 zwycięstw eliminuje przypadek.
Wymyślanie wzięło się z błędnego założenia, że liga powinna się kierować dobrem reprezentacji. "Im mniej meczów, tym lepiej, bo zawodnicy są zmęczeni". Przecież to są absurdalne założenia.
1. Mamy o 2 kluby za dużo. Można prześledzić tabele na przestrzeni ostatnich 20 lat i wyjdzie, że 12 zespołów to optymalna liczba. Gramy za mało meczów z silnymi przeciwnikami i jednocześnie za dużo meczów ze słabymi przeciwnikami. O 2 zespoły za dużo mają też ligi: włoska, rosyjska i brazylijska (patrz: tabele z ostatnich 20 lat).
2. Biadolimy nad "przepełnionym kalendarzem" zamiast kalendarz układać mądrzej. Play-off jest najciekawszą fazą rozgrywek, więc ta faza powinna być wręcz celebrowana przez ligę. Pomimo decydującego znaczenia play-off, najlepsze kluby i tak wygrywały w RZ. Nikt nie czaił się na 8. miejscu tylko po to, żeby "zaatakować w play-off".
3. Kłopotliwy pod względem emocji był jedynie pojedynek lidera RZ z ósmym zespołem. Play-off zaczynał się od 2 zwycięstw lidera u siebie, co ostatecznie dołowało 8. zespół. Gdyby ta faza zaczynała się jednego meczu u "silniejszego", kolejne 2 mecze u "słabszego" powodowałyby, że łatwiej byłoby temu słabszemu wyszarpać choć jedno zwycięstwo i w kolejnym tygodniu oba kluby spotkałyby się przynajmniej na jeden mecz. Dla ośmiu klubów zapewnialibyśmy 3 tygodnie grania "o coś".
4. Przyjmujemy błędne założenie, że liderowi po RZ powinna przysługiwać jakaś "nagroda". Po co? Wystarczająca jest nagoda w postaci walki z ósmym zespołem. Historia nie odnotował klubu, który nie walczyłby o lepsze rozstawienie w play-off. Walczono nawet o 4. miejsce zamiast 5., czyli o potencjalnie jeden mecz więcej u siebie. Nikt, naprawdę nikt nie odpuszczał RZ tylko po to, żeby przyczaić się na play-off.
5. Od lat moim zmartwieniem nie były zespoły z czołówki (nawet gdy Resovia była w czubie tabeli). One marketingowo i tak się obronią (a przynajmniej powinny się obronić). Zmartwieniem były zespoły środka tabeli, bo zbyt wcześnie kończyły sezon. Sponsorzy płacili duże pieniądze za zbyt mało ważnych meczów. To ich zniechęcało. Przy systemie 1-2-2 jedno zwycięstwo u siebie wyrastałoby do rangi wielkiego wydarzenia i przenosiłoby emocje (nadzieję) na kolejny tydzień. Klub wciąż liczyłby się w play-off. Dajmy sobie spokój z "nagrodami" dla liderów. Dajmy sobie spokój ze źle pojmowaną "sprawiedliwością". Cały zawodowy sport jest z gruntu "niesprawiedliwy", bo sukcesy kupuje się za pieniądze. Wciąż potrzebujemy sponsorów, bo nie zrobiliśmy nic, żeby się od nich uniezależnić. Potrzebujemy pieniędzy w Katowicach, Olsztynie, Radomiu, Będzinie, Zawierciu, Gdańsku, Bydgoszczy, a nawet w Rzeszowie, Bełchatowie, Kędzierzynie i Warszawie. O pieniądze będzie łatwiej, gdy 8 zespołów będzie w grze prawie do końca rozgrywek.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.

jasio p

  • Kadet/-ka
  • **
  • Wiadomości: 343
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 15, 2019, 22:04:37 pm »
Zmiany w zasadach przyznawania licencji w PLS: listy czystości, zaświadczenia i punkty ujemne

Być może nowe zasady przyznawania licencji okażą się istotnym krokiem ku temu, by siatkarki i siatkarze przestali czekać miesiącami na swoje pensje. Zarząd PLS i komisja licencyjna przedstawili te propozycje.

Do tej pory wystarczyło oświadczenie klubu o tym, że nie posiada on zadłużeń. Nikt tego nie sprawdzał, bo nie było ku temu podstaw. Wiadomo jednak, że były sytuacje, kiedy zalegano z wypłatami, a mimo to licencje były wydawane bez większych problemów.
Teraz to ulegnie zmianie. - Dajemy klubom więcej czasu na złożenie wniosków licencyjnych (do 15 lipca, a nie jak dotychczas do 30 czerwca - przyp. red.), ale w zamian wymagać będziemy zaświadczeń z Urzędu Skarbowego i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a nie jak dotychczas tylko oświadczeń. Bardzo poważnym wyzwaniem będzie tak zwany "list czystości", i to składany trzy razy w sezonie, a zawierający poświadczenia zawodniczek/zawodników, członków sztabu, że klub nie zalega z wypełnieniem zobowiązań - wyjaśnił Stanisław Łopaciński, przewodniczący Komisji Licencyjnej Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Oznacza to, że będzie podobnie, jak we włoskiej Serie A, gdzie tak właśnie walczy się z niewypłacalnymi zespołami. Dzięki temu komisja zyska dodatkowe narzędzia dyscyplinowania i będzie mogła przyznawać ujemne punkty. - Jako "kwotę bazową" przyjmujemy trzy, a w skrajnych przypadkach może sięgnąć nawet dziewięciu, ale ostateczna decyzja należeć będzie do Zarządu PZPS. Dla mnie jednak ta skala, jej rozpiętość jest wystarczającą - dodał Łopaciński.

- Zmiany proponowane w tym momencie to kilka rozwiązań doskonale znanych z innych dyscyplin czy lig. To pierwszy, bardzo ważny krok w kierunku bardzo dokładnej weryfikacji naszych klubów. Gdy zostawałem prezesem zarządu PLS deklarowałem, że będę chciał sprawić, by przepisy licencyjne i ich egzekwowanie były coraz lepsze - podkreślił Paweł Zagumny, prezes PLS.

Dokładna informacja na temat proponowanych zmian zostanie najpierw przedstawiona na Zarządzie PZPS.

https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/816435/zmiany-w-zasadach-przyznawania-licencji-w-pls-listy-czystosci-zaswiadczenia-i-pu

A :)

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 5252
  • Semper fidelis
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 15, 2019, 23:31:05 pm »
Ja bym dodał także zakaz zatrudniania obcokrajowców przez taki klub. Zakaz transferowy zmobilizowałby klub do placenia wszystkim. Bo czasem jest tak, iż obcokrajowcom się płaci a Polakom nie.

repres1

  • Moderator
  • Trener/-ka
  • *
  • Wiadomości: 6610
Odp: Plusliga 2018/19
« Odpowiedź #67 dnia: Kwiecień 16, 2019, 09:15:06 am »
Nie podoba mi się pomysł z ujemnymi punktami. Miesza się tu dwa porządki: organizacyjny i sportowy. Jeśli klub zaburza porządek organizacyjny, powinien ponosić skutki organizacyjne, czyli stracić licencję w aktualnym sezonie albo na następny sezon. Nie przemawia do mnie natomiast zaburzanie porządku sportowego. Albo ktoś (klub) może grać, albo nie może. Jesli może, reszta powinna należeć do sportu. Jesli nie może grać, to niech nie gra.
Jeśli ktoś wygrał mecz, to wygrał.
Skala naruszenia licencji powinna mieć wpływ na decyzję, czy wyrzucamy kogoś natychmiast, czy dopiero w następnym sezonie, czy nakładamy na klub karę finansową (zaległości muszą kosztować drogo, żeby nie były źródłem taniego "kredytu").

Diabeł będzie tkwił w szczegółach.

"Lista czystości" w postaci oświadczeń zawodników o "niezaleganiu"... - średnio udany pomysł. Nie będę się rozpisywał, ale wydaje mi się to dość łatwe do obejścia i do wywierania presji na zawodnikach.
Może warto zrobić kolejny krok (zbliżyć się do salary cap), czyli ujawnić wysokość kontraktów? Wtedy sytuacja stawałaby się bardzo czytelna: albo klub pieniądze wypłacił, albo nie wypłacił.
Wenn es dem Esel zu wohl ist, geht er aufs Eis tanzen.