Nic nie wiem na temat zatrudnienia Olka Śliwki i nie mam żadnych przesłanek, by spekulować o tym, ale niektórzy fachowcy mówią, że ten, kto go zatrudni w przyszłym sezonie, wygra los na loterii.
W ramach zabawy:
Śliwka to ten sam rocznik co Szalpuk.
W czasach resoviackich Olek chyba cierpiał na "kompleks Szalpuka". Artur grał w reprezentacji, był jej podstawowym zawodnikiem, a Olek grywał klubowe ogony.
Potem role się odwróciły - Śliwka wszedł na światowy top, a Szalpuk znikł.
Dziś Artur jest lepszy niż kiedykolwiek był. Nawet w najlepszych reprezentacyjnych latach nie był aż tak dobrym siatkarzem jak obecnie: i w minionym sezonie reprezentacyjnym, i w Resovii.
Duet Szalpuk - Śliwka? Czemu nie? O ile dziś potrafiliby funkcjonować w jednym zespole.
Oczywiście, wątpię w ten transfer.