No się wydarzyło. 3:0 z Belgami.
Nie ma co ukrywać - jestem pod ogromnym wrażeniem wczorajszego meczu.
Resovia zagrywała w taki sposób, o którym do niedawna można było tylko pomarzyć. Najlepszy mecz pod względem zagrywki w tym sezonie, a i nie bardzo mogę sobie przypomnieć, żebyśmy tak dobrze zagrywali w ostatnich 10 latach. Jakiś cud czy co?
Minimalna ilość błędów. Nic tak źle nie działa na mnie jak zagrywka w siatkę, Wczoraj tego prawie nie było.
Jeśli tak będziemy grać w ważnych meczach, jestem w stanie przecierpieć nawet 3 porażki w ostatnich 4 meczach RZ (teoretycznie, przy 4 porażkach moglibyśmy zająć 9. miejsce).
Pocieszające jest to, że obojętnie kto jest po drugiej stronie siatki, albo gramy i wygrywamy, albo nie gramy i wtedy to przeciwnik musi się bardzo starać, żeby z nami przegrać.